Samochód kineskopowy – Hyundai i30

14 lutego 2016

Zimą 1993 roku, w Naganeupseong, niewielkim zamku z czasów dynastii Joseon, miało miejsce niezwykle ważne dla dziejów nowożytnej Polski spotkanie. Zaledwie 55 minut samolotem od zgiełku Seulu, w zaciszu prowincji Jeolla-nam, Minister Spraw Zagranicznych ówczesnego rządu, Song Kyung-ho, równo 34 minuty rozmawiał z Ministrem Handlu, Przemysłu i Energetyki, Lee Ho-Seong. Efektem tej krótkiej, lecz intensywnej wymiany zdań było powstanie planu. Planu, który zakładał ekspansje południowokoreańskich dóbr, a jako główny i jedyny cel wyznaczał umieszczenie swoich produktów w każdym polskim gospodarstwie domowym. Dwadzieścia trzy lata później, Polacy z radością korzystają z telewizorów i pralek Samsunga, telefonów LG, opon Kumho oraz samochodów Hyundaia. I dlatego dzisiaj będzie o sukcesie planu Kyung-Seonga, czyli o czerwonym i30.

IMG_1687IMG_1692

Magazyn Rolling Stone napisał kiedyś, że k-pop to mieszanka modnej zachodniej muzyki i wysokoenergetycznego japońskiego popu. Podwójna Ciągła pozwala sobie parafrazować te słowa, pisząc, że Hyundai i30 to mieszanka zachodniej stylistyki i japońskiej niezawodności. W rzeczy samej, jako przedstawiciel zachodniego świata, stwierdzam, że mnie się ten samochód podoba, choć nie z każdej strony. Przód jest w porządku, uśmiechnięty i zadziorny. Tył kiepski, zbyt kwadratowy i trochę przeładowany. Zdecydowanie najlepszy jest profil – smukły i oszczędny. Całość tworzy bardzo zgrabne auto, bardziej europejskie niż niektóre pudła na kołach młócone dla pozbawionych elementarnych zmysłów estetycznych nudziarzy. Serio, jak czasami popatrzę, co jeździ po naszych drogach, to nie wierzę, że na tym kontynencie tworzyli Da Vinci, Vermeer, Michał Anioł czy Gaudi. W każdym razie, i30 z pewnością bliżej do Salvadora Dalego niż  Bauhausu. Gdyby tylko Hyundai znalazł więcej polotu z nazewnictwem swoich modeli…

IMG_1705IMG_1700

Nie wszyscy o tym wiedzą, ale Hyundai, podobnie jak Skoda, w wolnym tłumaczeniu na polski oznacza dużoplastiku. Podobnie jak koncern VAG, Koreańczycy nie odkryli jeszcze, że plastik może mieć ‚kolor’ inny niż czarny lub szary. Na szczęście, w przeciwieństwie do koncernu VAG, Koreańczycy wiedzą już, że do wnętrza samochodów można stosować plastik inny niż do opakowań na leki. W dodatku, wygląda na to, że w Hyundai Motor Company zatrudniono projektantów z oczami, którzy ten plastik uformowali w różne ciekawe kształty. Mnie najbardziej podobają się ramki zegarów, ale tu poniżej są zdjęcia, proszę sobie swój ulubiony element wybrać samemu.
Jeśli ktoś kiedyś zorganizuje konkurs na najwięcej przycisków na kierownicy, to i30 będzie w środku stawki. Sterowanie telefonem, radiem, tempomatem, przycisk, który robi O. Wszystko tu jest, w dodatku ułożone w dwa fikuśne łuki.

IMG_1679IMG_1675IMG_1676edIMG_1723

Na drugą połowę 2016 roku LG zapowiedziało premierę 98-calowego telewizora o rozdzielczości 8k, czyli 33 milionów pikseli, coraz częściej eksperymentuje też z organicznymi diodami LED w swoich produktach. Samsung zapowiedział pierwszy zakrzywiony i bezramowy telewizor, z technologią Super Ultra High Definition (ja tego nie wymyślam) i możliwością sterowania systemami typu inteligentny dom za pomocą pilota. Tymczasem Hyundai wsadza do swojego najpopularniejszego modelu benzynowe silniki wolnossące, o pojemnościach, które w nomenklaturze Volkswagena określane są jako Big Block. Silniki te nie mają w sobie nic organicznego, nic co by można określić mianem Ultra czy nawet Super, nie mówiąc już o eksperymentowaniu.

IMG_1713IMG_1719

Mają natomiast jedną, niezaprzeczalną zaletę. Każdy z nich powstał w efekcie sporej ilości uczciwej inżynierii, nie zepsutej pseudoekologicznymi zapędami, marketingowym bełkotem czy szemranym lobbingiem. Dostajesz to co widzisz. Egzemplarz zapakowany do tej czerwonej strzały ma pojemność 1400, z której produkuje sto koni i ze sto trzydzieści niutonometrów. Są jeszcze dwa o pojemności 1600, jeden trochę mocniejszy, drugi dużo mocniejszy. Co ciekawe, wszystkie współpracują z tą samą, sześciobiegową skrzynią biegów. Żadnej góry momentu od niskich obrotów, żadnego kłamania na temat spalania, zero turbin do wymieniania.

Jeszcze jedna rzecz mi się podoba. Hyundai i30 to jeden z tych samochodów, którymi po prostu bardzo łatwo się jeździ. Moja mama byłaby zachwycona. Sprzęgło nie wymaga przyzwyczajenia, biegi są tam gdzie się ich spodziewasz, pedał hamulca nie choruje na ADHD. Śmiem twierdzić, że obsługa tych Super Telewizorów powyżej jest większym wyzwaniem. No i żadne LG ani Samsung nie może się pochwalić zawieszeniem wielowahaczowym na tylnej osi. Z tego moja mama też na pewno byłaby zadowolona.

IMG_1721

Koreańskie samochody przypominają mi trochę Rzeszów. Jeszcze do niedawna wszyscy uważali, że to kompletne zadupie, stolica Polski Be, a Podkarpacie to właściwie już Ukraina. Tymczasem Rzeszów może się pochwalić Uniwersytetem i Politechniką, autostradą A4, jednym z ładniejszych lotnisk w kraju i okrągłą kładką dla pieszych. A do tego, od kilku lat Niemcy budują tu swoje silniki lotnicze. Hyundai przeszedł podobną drogę, mozolnie przekonując wszystkich naokoło o swojej klasie, i dopiero od niedawna cieszy się powszechnym uznaniem. Kiedyś było tanio i okropnie, potem było tanio i dobrze, a teraz jest dobrze, ale już nie tanio, bo Koreańczycy znają wartość swoich produktów. Wielokrotnie słyszałem, że Hyundai i Kia co raz bardziej skracają dystans dzielący ich od europejskich konkurentów. Proszę państwa, tu już nie ma co skracać – ewentualnie dystans do najbliższego salonu.

IMG_1690

1.4 R4
100KM/136Nm
v-max 183 km/h
0-100 12.7 sek.
ok. 1179kg
spalanie 6,5l/100km
cena 69 900

 

3 Komentarzy

  1. Hyundai wbrew pozorom jest całkiem dobrym samochodem, moja siostra w zeszłym roku kupiła i30 w wersji poliftowej i jak do tej pory nie narzeka na żadne dolegliwości, może to nie jest niemiecka marka ale miałam okazję kilka razy nim podróżować i ten model zdobył u mnie dużego plusa.

     
  2. Ejże, ejże! To nieprawda że znają tylko plastik szary i plastik czarny. Nauczyli się już robić beżyk!

    PS. Czy sterowanie telefonem nadal jest idiotycznie głosowe, czy można już klawiszami?

     
    • Nie sprawdzałem – dowiem się i dam znać. Choć po ilości przycisków na kierownicy zgaduję, że tak.

       

Wyślij komentarz